Dlaczego piach się nie nadaje?

Dlaczego piach się nie nadaje?

Może wywołam małą burzę i podpadnę wielu osobom w tym większości piaskarzy. Ale wolę pisać jak jest 😉 A więc jedziemy …

Piach to najgorsze z możliwych ścierniw. Może oprócz mchu  i bitej śmietany. Oczywiście miałem wielokrotnie okazję używać piachu. Na początku mojej kariery sporo z nim próbowałem jako ekonomicznym ścierniwem. Teraz również zdarza się, że muszę awaryjnie go użyć. Nie mniej jak dla mnie piach ma niemal same minusy. A Ci co na nim jadą – mocno zostali z tyłu z wiedzą i rozwojem możliwości. Sorry koledzy.

No to zaczynamy wyliczankę.

  1. Ludziska często dla skrajnej oszczędności używają piachu rzecznego. I później taki dyktuje 50% ceny rynkowej. Co z tego, ze piach ten jest mega zanieczyszczony wszelakimi niepożądanymi substancjami i związkami chemicznymi. CO z tego, że taki piach czyści tak szybko i tak dokładnie, że szybciej się obejrzy całego Titanica, do tego czterokrotnie cofając do sceny gdzie Leo maluje nagą Kate Winslet niż się wypiaskuje choćby felgę od motorynki.
  2.  Piach kwarcowy czyli ten właściwy. Kosztuje już 3-4x więcej niż rzeczny. Oczywiście zawiera tą cholerną krzemionkę przez, którą krążą pogłoski o pylicy wśród piaskarzy a przepisy zabraniają używania go na świeżym powietrzu bez osłony wodnej. Czyści dość wolno, zostawia nie równą powierzchnię – klienci codziennie dzwonią do mnie i proszą żebym użył czegoś fajnego żeby „nie zostawić takich kraterów jak po piachu”. No cóż. No i nadal nie wydaje mi się żeby nawet piach dekoracyjny kwarcowy był idealnie czystym ścierniwem. A kosztuje tyle co dużo lepszy Polgrit, który chemicznie jest znacznie lepszy, do tego mniej pyli, szybciej czyści, jest twardszy, nie ma krzemionki itd itp
  3. Plaża .. piaskowałem z pół roku temu wielkie felgi „za domem”. Powstała przez to taka plaża, że mogłem zorganizować Puchar Świata w Siatkówce Plażowej na własnym podwórku. Inne ścierniwa nie zostawiają aż takiego syfu. No może poza sodą, która po oczyszczeniu samochodu na świeżym powietrzu daje złudzenie pięknej śnieżnej zimy w promieniu 20m od oczyszczanego pojazdu 😀 Ale dwa deszcze i sody nie ma. Piach zalega..
  4. Czas pracy. Już wspomniałem, że piach jest ślamazarny. I tak właśnie jest. Odpowiednim szkłem oczyszczam 2-3x szybciej niż nawet najlepszym piaskiem kwarcowym. Nie wspominając o jakości oczyszczania. Oczywiście – szkło jest dużo droższe. Ale to może o to chodzi? Piaskarze lubią brać na godziny, używają czegoś co nie czyści i później naliczają sobie odpowiednio za robotę, którą wykonali w 10h zamiast 5-6h 😉 ??
  5. Wróćmy do efektu. Codziennie mam telefony, maile, gołębie pocztowe, gdzie klient żali sie, że jakis piaskarz przywalił mu piachem i przegrzał blachę, pofalował itd itp. Tak, piasek mocno grzeje blachę. Jest ciężki, oczywiście to piaskarz krzywi element – nie ścierniwo! ale są ścierniwa, które dają większą tolerancje, których siła kinetyczna jest inna, których cząstki inaczej się rozbijają i inaczej oddziałują na powierzchnie, z którą się stykają. Ale oczywiście tak jak wspomniałem – wszystkim da się pokrzywić poszycie, gdy robi się to bez głowy (lub gdy powierzchnia jest tak zmęczona, że od samego powietrza się poddaje).
  6. Szybki. Niby głupota ale zauważyłem, że jak używam piasku to szybki w hełmie muszę zmieniać bez przerwy. Przy szle, polgricie mogę na jednej szybce pracować pół dnia. Przy pracy na piasku po 20min już nic nie widzę zupełnie. Szybka kosztuje od 2 do 12zł. W finalnym miesięcznym rozrachunku daje to już zauważalną kwotę
  7. Cena. Ostatnio udało mi sie zapłacić za piasek kwarcowy 500zł z dostawą za tonę, gdy Polgrit wychodzi mnie maksymalnie 421zł z dostawą. Gdzie sens, gdzie logika? Ten drugi jest nieporównywalnie lepszym ścierniwem. Na zachodzie jest to jedno z najbardziej lubianych ścierniw (nie mówię tu tyle o polskim produkcie co o szlace pomiedziowej tzw. Copper Slag). Zostawia ładną, białą powierzchnie podobną do tej po granulacie szklanym. Piachem nigdy nie udało mi się tak ładnie doczyścić danego elementu. Ale nawet jeśli kupi się piasek kwarcowy dekoracyjny za 8zł a Polgrit wyjdzie 10-12zł to i tak się bardziej opłaci. Szybciej czyści, dokładniej czyści, nie pyli tak, nie zostawia takiego bałaganu. Pewnie i więcej razy można go użyć jeśli bawimy się w odzysk ..

Pewnie bym wypisał jeszcze kilka podpunktów jak bym się uparł. Niemniej chciałem Wam przedstawić problem piasku i to dlaczego tak naprawdę nie powinno się go używać. Sam używam go wyłącznie awaryjnie przy piaskowaniu konstrukcji, gdy np skończy mi się Polgrit a pracę trzeba dokończyć. I jest coś czego nie da się opisać słowami. Gdy po Polgricie zasypię piach nagle widzę ogromna różnicę. Polgrit doczyszcza dokładniej, równiej. Może kiedyś uda mi się nagrać filmik, gdzie da się pokazać to o czym teraz piszę.

Podsumowując – w dzisiejszych czasach jak ktoś jedzie tylko na piachu i uważa, że to co robi jest dobre i że jest np najlepszym sposobem na oczyszczenie klasycznego samochodu – nie ma pojęcia co mówi. Sam jestem miłośnikiem i właścicielem klasycznych samochodów i prywatnie – do czyszczenia fur tylko szkło + soda. Ale o tym już w innych artykułach.

Jak kogoś obraziłem to przepraszam 😉 Niech moc będzie z Wami!